Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Światowym przywódcom brakuje odwagi

30 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Shai Parnes, B’Tselem: To ludobójstwo dokonuje się na naszych oczach, na żywo. Zgromadziliśmy obszerną dokumentację. Problemem nie jest więc brak informacji o tym, co się dzieje w Gazie – problemem jest brak woli, by to uznać i nazwać po imieniu

W tym tygodniu dwie izraelskie organizacje – B’Tselem oraz Physicians for Human Rights – opublikowały raport, w którym stwierdzają, że Izrael dopuszcza się ludobójstwa w Strefie Gazy. Jak doszliście do tak jednoznacznego wniosku? Na jakich dowodach opieracie swoje stanowisko?

shai-parnes-ekspert-w-izraelskiej-organizacji-praw-czlowieka-btselem-38544227.jpg
Shai Parnes, ekspert w izraelskiej organizacji praw człowieka B’Tselem

Już od pierwszych dni izraelskiego ataku na Gazę obserwowaliśmy, co mówią tutejsi politycy. Premier Binjamin Netanjahu porównał Gazę do Amalekitów – a każdy Izraelczyk wie, co to znaczy. To biblijny nakaz, by zabić wszystkich – włącznie z dziećmi i zwierzętami. Słyszeliśmy izraelskiego prezydenta Jicchaka Herzoga mówiącego: „Cały naród palestyński ponosi odpowiedzialność.” I ówczesnego ministra obrony Jo’awa Galanta, który stwierdził, że nałoży całkowitą blokadę na Gazę – zostanie ona bez prądu, bez wody, bez niczego. Słyszeliśmy wielu ministrów, posłów i generałów mówiących, że „nie ma niewinnych osób w Gazie”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.