Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Ideologiczni sojusznicy mogą więcej

31 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wraz z powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu izraelscy przywódcy stracili motywację do utrzymania przy życiu porozumień o zawieszeniu broni z wrogimi bojówkami oraz zakończenia wojny w Strefie Gazy, a po części także w Libanie. Trump nie wyznacza premierowi Binjaminowi Netanjahu żadnych czerwonych linii, nie oczekuje też – jak w przypadku ukraińskiego przywódcy Wołodymyra Zełenskiego – ustępstw wobec przeciwnika.

Choć republikanin szedł do wyborów z obietnicą zakończenia obu konfliktów, zdaje się, że dziś do kruchego rozejmu przymusić chce tylko Ukraińców. Ideologicznym sojusznikom, takim jak Netanjahu, daje zaś wolną rękę. Niedawna decyzja o wznowieniu nalotów na palestyńską enklawę i odcięciu jej mieszkańców od dostaw pomocy humanitarnej spotkała się z aprobatą Amerykanów. – Prezydent Trump w pełni popiera Izrael i działania, które podjął w ostatnim czasie – powiedziała jego rzeczniczka Karoline Leavitt. Jeszcze większą radość po stronie izraelskiej skrajnej prawicy wywołały wypowiedzi amerykańskiego przywódcy na temat przejęcia przez USA kontroli nad Strefą Gazy i wypędzenia Palestyńczyków do Egiptu, Jordanii czy nawet Indonezji. Waszyngton odrzucił też przygotowaną przez Kair propozycję pokoju, którą za sensowną uznały państwa europejskie, w tym Niemcy, kluczowy sojusznik państwa żydowskiego.

W takiej sytuacji premiera Netanjahu tym bardziej nie obchodzą ani głośne protesty obywateli, którzy uważają, że lepszym sposobem na uratowanie zakładników (w niewoli wciąż przebywa ok. 20–24 żywych Izraelczyków) jest umowa z Hamasem niż kontynuacja walk, ani rosnące zmęczenie żołnierzy. Izraelscy rezerwiści coraz częściej informują, że nie stawią się na służbę ze względu na sprzeciw wobec decyzji o wznowieniu wojny. Na taki krok zdecydował się w tym miesiącu m.in. Alon Gur, rezerwista sił powietrznych, który w mediach społecznościowych napisał, że „granica została przekroczona”, a państwo „ponownie porzuciło swoich obywateli”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.