Iran rozpoczął szokową terapię
Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad w specjalnym telewizyjnym wystąpieniu zapowiedział zniesienie lub zmniejszenie dotacji do paliw oraz energii, dzięki którym od lat były one na wyjątkowo niskim poziomie. Pierwsze decyzje weszły w życie już wczoraj, reszta zostanie rozłożona na najbliższy tydzień. - W tej chwili nie mamy planów całkowitego uwolnienia cen, ale muszą one zostać zweryfikowane - mówił Ahmadineżad.
Irański rząd oblicza, że różnego rodzaje dotacje do paliw oraz energii pochłaniają rocznie nawet 100 mld dol. Planował wprowadzenie ich ograniczenia już trzy miesiące temu, ale wycofał się pod naciskiem rządzących konserwatystów i opozycji oraz społeczeństwa. Wspólnie twierdzono, że taki krok przyczyni się do rozkręcenia i tak już wysokiej inflacji oraz do dalszego pogorszenia życia zwykłych Irańczyków.
Jednak teraz Islamska Republika Iranu nie ma już pola do manewru: została objęta restrykcyjnymi sankcjami gospodarczymi przez ONZ. Iran nie może eksportować swoich towarów, a zachodnie firmy wycofują się z inwestycji w tym kraju. W tej sytuacji w budżecie nie ma już pieniędzy na utrzymywanie tak kosztownych dotacji. Inicjatorem embarga są USA, które chcą wymusić na Teheranie rezygnację z programu atomowego. Waszyngton twierdzi, że ajatollahowie dążą do zbudowania broni atomowej, choć sam Iran informuje o pracach nad budową elektrowni jądrowej.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu