Turcja o krok od konfliktu między rządem a armią
Władze Turcji próbują zażegnać kolejny kryzys polityczny związany z rzekomą próbą zamachu stanu, jaką szykowała grupa wysokich rangą oficerów armii.
Kilka godzin trwały wczoraj konsultacje prezydenta Abdullaha Gula, premiera Recepa Tayyipa Erdogana i szefa sztabu gen. Ilkara Basbuga, mające zapobiec konfliktowi między rządem a armią. Uczestnicy wydali jedynie lakoniczne oświadczenia, zgodnie z którymi zobowiązują się do rozwiązywania konfliktów "zgodnie z konstytucją".
Kryzysowe spotkanie to konsekwencja fali aresztowań z ostatnich dni. W ramach tej operacji zatrzymano ponad czterdziestu wojskowych, w tym byłych dowódców marynarki wojennej i lotnictwa oraz wciąż pełniących służbę admirałów, którzy są podejrzewani o stworzenie tajnej organizacji planującej przewrót wojskowy. Według magazynu Taraf wojskowi planowali zamachy na meczety oraz sprowokowanie Greków do zestrzelenia tureckiego myśliwca nad Morzem Egejskim.
Obecny konflikt jest największym testem cywilnej kontroli nad armią. Od 1960 r. wojsko przeprowadziło cztery zamachy stanu i do niedawna była uważana za najsilniejszą instytucję w kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu