Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Mimo reedukacji radykałowie wracają w szeregi Al-Kaidy

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Informacja, że dwóch domniemanych liderów spisku, którego celem było wysadzenie amerykańskiego samolotu pasażerskiego, zostało wypuszczonych z saudyjskiego centrum reedukacji dla muzułmańskich radykałów, ponownie zwróciła uwagę i na ten program, i na walkę królestwa z terroryzmem.

Za prezydentury Georgea W. Busha aż 120 byłych więźniów z Guantanamo zostało wysłanych do Arabii Saudyjskiej. Po przesłuchaniach, a w niektórych przypadkach także odsiedzeniu wyroków, zostali oni osadzeni w centrum reedukacji, w którym prowadzi się kursy religijne mające być m.in. alternatywą dla ekstremistycznej ideologii. Opuszczając ośrodek, dostają także pracę i wsparcie finansowe, które mają pomóc im się ustatkować i ożenić.

Jednak na opublikowanej w lutym liście najbardziej poszukiwanych ludzi w Arabii Saudyjskiej pojawiło się 11 byłych więźniów Guantanamo. Mohamed Otaik Al-Oufi, który ostatnio oddał się w ręce saudyjskich władz, pojawił się wcześniej w nagraniu wideo obok Saida bin Ali Al-Szihri, uznanego w styczniu za drugą osobę w Al-Kaidzie na Półwyspie Arabskim. Sam Al-Szihri, obywatel saudyjski, został repatriowany z Guantanamo w 2007 r. i zniknął po zakończeniu programu reedukacyjnego, po to tylko, by wypłynąć w Jemenie. - Inny rebeliant został w ubiegłym miesiącu zabity, gdy przekraczał granicę z Jemenem z materiałami wybuchowymi pod ubraniem - mówi gen. Mansour Al-Turki, rzecznik saudyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych.

- Jeżeli chodzi o więźniów z Guantanamo, to 26 jest poszukiwanych, znajduje się w areszcie lub zostało zabitych. To około 20 proc. spośród wszystkich, którzy tu trafili - mówi Chris Boucek, analityk programu bliskowschodniego Carnegie Middle East. - To dobry wynik, ale musi być lepszy. Potrzebne są bardziej zdecydowane programy reintegracyjne, by ograniczyć ryzyko recydywy.

Arabia Saudyjska odrzuca tę krytykę. - Żaden projekt nie kończy się stuprocentowym sukcesem - mówi Financial Times generał Al-Turki. - Osiągnęliśmy nasz cel, którym było zwalczenie tej ideologii. Musimy pomagać im powracać do życia, tak by nie stali się łatwym celem werbunku - dodaje generał Al-Turki. - Dziewięćdziesiąt procent z nich prowadzi dzisiaj normalne życie.

Program przechodzi obecnie dziesięciu byłych więźniów Guantanamo. - Celem jest niedopuszczenie, by Al-Kaida zyskała na popularności - powiedział saudyjski dziennikarz Jamal Khashoggi. - Niektórzy młodzi ludzie przechodzą fazę fascynacji ekstremizmem, i to oni są celem programu. Ale inni to radykałowie, którzy pozostają lojalni wobec organizacji.

Do czasu niedawnych ataków program rehabilitacyjny był uważany za wielki sukces zarówno przez urzędników z administracji Busha, jak i Obamy. Miał odegrać znaczącą rolę w procesie zamykania Guantanamo.

Program ukończyło 218 rebeliantów. Wśród nich są saudyjscy bojownicy zwerbowani w kraju, a także ludzie, którzy walczyli w Iraku, Afganistanie, oraz byli więźniowie Guantanamo. Jak dotąd program był dostępny tyko dla obywateli saudyjskich, ale amerykańscy urzędnicy chcą, by objął on też niektórych więźniów Guantanamo z Jemenu.

Analitycy krytykują królestwo za to, że nie wprowadziło ścisłego nadzoru nad wypuszczanymi więźniami.

@RY1@i02/2010/003/i02.2010.003.000.012a.001.jpg@RY2@

Saudyjski program reedukacyjny ukończyło do tej pory 218 terrorystów

AP

Abeer Allam-Rijad

Financial Times

tłum. TK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.