Powrót Wysokiej Porty
Turcja staje się mocarstwem i nie wróci już do roli zapadłej prowincji, gdzie zepchnęła ją ideologia Kemala Ataturka. To dziś trzeci - obok UE oraz Rosji - biegun europejskiej polityki i gospodarki
Szef ośrodka analitycznego Stratfor George Friedman w swojej wizjonerskiej książce "Następne sto lat" przewidywał, że w połowie XXI wieku w Europie Południowej i Wschodniej zewrą się dwa mocarstwa: Polska i Turcja. Stoczą nawet wojnę o dominację nad Adriatykiem. My możemy na razie być wdzięczni amerykańskiemu analitykowi, że był dla nas tak uprzejmy, ale Turcja dziękować nie musi. W jej wypadku wizja Friedmana spełnia się co do joty. Ona nie stanie się mocarstwem, już nim jest.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.