Emiraty ściągają najemników
Najsłynniejszy współczesny pies wojny, założyciel firmy Blackwater Worldwide Erik Prince pracuje teraz dla szejka Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ma dla Chalify bin Zaida an-Nahajana stworzyć i wyszkolić 800-osobowy oddział najemników. Dziennik "New York Times" podaje - powołując się na informacje uzyskane od amerykańskich dyplomatów - że na ten cel Prince dostał od szejka ponad 529 mln dol.
Gazeta informuje, że oddział złożony wyłącznie z obcokrajowców, w którym oficerami mają być byli członkowie oddziałów specjalnych z USA i Europy, ma działać nie tylko poza granicami ZEA, lecz też wewnątrz szejkanatu. Będzie ochraniać pola naftowe, ropociągi i wieżowce, zajmować się działaniami wymierzonymi w terrorystów oraz tłumić społeczne protesty. Baza oddziału Erika Prince’a znajduje się w wojskowym miasteczku Zajed, leżącym blisko Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Były szef Blackwater zatrudnił już nawet pierwszych najemników: byłych żołnierzy z Kolumbii i RPA. Wszyscy przeszli wcześniej przeszkolenie pod okiem Amerykanów, Niemców i Brytyjczyków.
Erik Prince był przez kilka lat jednym z najbardziej zaufanych współpracowników Departamentu Obrony. Jednak po incydencie w 2007 r. - jego najemnicy zabili wtedy 17 Irakijczyków - sprzedał Blackwater, które zostało przemianowane na Xe Services LLC , a sam przeprowadził się do ZEA.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu