Prezydent Izraela skazany za gwałt
Na siedem lat więzienia został wczoraj skazany Mosze Kacaw za gwałt na swojej podwładnej w 1998 roku, gdy pełnił funkcję ministra turystyki. Wyrok dotyczy również molestowania dwóch innych pracownic już w czasie, gdy był prezydentem.
- To wszystko kłamstwa. Jestem niewinny. Dziewczyny o tym wiedzą - krzyknął Kacaw, słysząc wyrok, i rozpłakał się. Premier Beniamin Netanjahu uznał, że wyrok świadczy o tym, że nikt w Izraelu nie stoi ponad prawem, oraz o absolutnej równości kobiet i mężczyzn.
- Każda kobieta ma prawo do ochrony swojego ciała, prawo do poszanowania i wolności i nikt tych praw nie może jej odebrać - uznał szef rządu.
Kacaw usiłował przekonać sąd, że pokrzywdzona kobieta chce się zemścić za zwolnienie ze stanowiska. Zeznania innych świadków tego nie potwierdziły.
W 2007 roku, na dwa tygodnie przed końcem kadencji, w atmosferze skandalu prezydent ustąpił ze stanowiska. Zawarł wtedy układ z sądem, zgodnie z którym przyznał się do mniej poważnych przestępstw na tle seksualnym w zamian za skreślenie oskarżenia o gwałt. Miał otrzymać jedynie wyrok roku w zawieszeniu. Jednak niespodziewanie w kwietniu 2008 roku Kacaw wycofał się z tej umowy i zapowiedział, że będzie walczył o swoją niewinność. W Izraelu za gwałt grozi od 4 do 16 lat więzienia.
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu