ONZ: cywile w Syrii to łatwy cel
Według międzynarodowych ustaleń strzelają do nich i siły rządowe, i rebelianci
Szef misji obserwacyjnej ONZ w Damaszku (UNSMIS), generał Babacar Gaye, oskarża obie strony syryjskiego konfliktu o to, że ich ofiarą pada ludność cywilna. Codziennie w ostrzale i bombardowaniach ginie kilkanaście osób. Wcześniej tureckie media podawały informacje o masowych grobach, w których rebelianci umieszczali ciała zwolenników Baszara al-Asada. Z kolei "New York Times" publikował zdjęcia samosądów dokonywanych przez powstańców na stronnikach reżimu. O tortury i masowe mordy oskarżany jest również rząd.
- Obydwie strony zobowiązane są międzynarodowym prawem humanitarnym do zapewnienia ochrony cywilom - powiedział w sobotę Gaye. - Zobowiązania te nie są przestrzegane - dodał szef misji.
W czwartek francuski ambasador przy ONZ Gerard Araud poinformował, że Rada Bezpieczeństwa ONZ nie przedłuży mandatu misji oenzetowskich obserwatorów w Syrii. Francja przewodniczy obecnie RB ONZ. Mandat wygasł wczoraj. Misja ONZ w Syrii liczyła początkowo 300 nieuzbrojonych obserwatorów, którzy zawiesili większość swych działań 16 czerwca z powodu eskalacji konfliktu.
Generał Gaye powiedział też w sobotę: "ONZ nie opuści Syrii. Będziemy kontynuować wysiłki na rzecz przejścia od przemocy do dialogu". Szef UNSMIS nie wyjaśnił jednak, jaką formę przyjmie ten nadzór ONZ. W lipcu RB oznajmiła, że przedłuży mandat obserwatorom tylko wówczas, gdy w Syrii zaprzestanie się walk przy użyciu broni ciężkiej, a poziom przemocy stosowanej przez obie strony konfliktu będzie na tyle niski, że umożliwi działanie misji. Obserwatorzy ONZ przybyli do Syrii w kwietniu, by monitorować rozejm, który w rzeczywistości nigdy nie wszedł w życie.
W piątek sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun ogłosił, że algierski dyplomata Lakhdar Brahimi zastąpi Kofiego Annana jako wysłannik ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii.
Annan został wyznaczony na międzynarodowego wysłannika 23 lutego. Opracowany przez niego sześciopunktowy plan pokojowy, przewidujący wstrzymanie walk między siłami rządowymi a opozycją, nigdy nie wszedł w życie.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu