Moment kirgiski w arabskiej wiośnie
Wydarzenia, określane mianem arabskiej wiosny, w Syrii zaczęły przybierać niekorzystny obrót. To, co się dzieje w Aleppo i w Damaszku, grozi skompromitowaniem idei ludowego obalania satrapów. Nieliczne media, których korespondenci są na miejscu, nieśmiało zaczynają publikować zdjęcia antyreżimowych milicji, które linczują osoby podejrzewane o współpracę z Asadem. "New York Times", mimo strat po stronie syryjskiej ludności, piętnuje miejskie trybunały w wykonaniu rebeliantów. Telewizje tureckie pokazują zdjęcia masowych grobów, w których powstańcy grzebali spalone ciała wrogów. Reuters opisuje, jak dowództwo próbują przejąć zagraniczni komendanci powiązani z organizacjami terrorystycznymi. W materiale mowa jest również o próbach budowania quasi-państwa mającego działać równolegle do tego, które wyłoni się po ewentualnym obaleniu Asada. Te wszystkie argumenty oczywiście w żaden sposób nie tłumaczą stylu, w jakim z rebelią - i przy okazji z ludnością cywilną - rozprawia się alawicki mniejszościowy reżim. Każą jednak zadać pytanie o kierunek przemian w Syrii. Kogo warto wspierać, a kto nie walczy w imię wolnego od reżimu państwa, lecz jest zapowiedzią nowej tyranii?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.