Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Egipt ma prezydenta, ale nadal będzie rządziła armia

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Kair

Nowym prezydentem Egiptu został kandydat Bractwa Muzułmańskiego Mohamed Mursi - ogłosiła wczoraj komisja wyborcza. Ale na razie i tak faktyczną władzę będzie sprawowała armia z marszałkiem Mohamedem Husajnem at-Tantawim na czele.

Mursi w drugiej turze wyborów, która odbyła się 17 czerwca, dostał 51,73 proc. głosów. Jego przeciwnikiem w walce o fotel prezydencki był Ahmed Szafik, ostatni premier z okresu rządów Hosniego Mubaraka.

Od kilku dni na placu Tahrir w centrum Kairu znów demonstrują tysiące ludzi. To przeciwnicy Najwyższej Rady Sił Zbrojnych, rządzącej Egiptem od ustąpienia Mubaraka. Demonstranci żądają, by armia cofnęła poprawkę do konstytucji, która dała jej niemal nieograniczoną władzę, odbierając wiele uprawnień prezydentowi. Zgodnie z przyjętą tuż po zamknięciu lokali wyborczych nowelizacją wojskowi mają dysponować władzą ustawodawczą i kontrolą nad budżetem do momentu wyłonienia nowego Zgromadzenia Ludowego.

Dotychczasowy parlament - zdominowany przez islamistów - został formalnie rozwiązany w sobotę. Trybunał konstytucyjny uznał bowiem, że w trakcie wyborów doszło do naruszeń ordynacji, i nakazał ich powtórzenie. Ale data wyborów nie jest ustalona. Zależy to od przyjęcia nowej konstytucji w referendum, a tej jeszcze nie ma. Wojskowi podważają skład komisji konstytucyjnej, która ich zdaniem jest zdominowana przez islamistów.

Rada, która objęła władzę w Egipcie w lutym zeszłego roku, miała zaprowadzić porządek w kraju, poddać pod głosowanie tymczasową konstytucję i przekazać władzę wybranym przez naród cywilnym organom.

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.