Tureckiej Wiosny nie będzie
Zamieszki nad Bosforem są przedstawiane jako bunt przeciw islamizacji kraju. Nic bardziej mylnego
Uliczne bitwy, tumany gazu łzawiącego unoszące się nad barykadami z kamieni, setki rannych opatrywanych w szpitalach, meczetach i salach uniwersyteckich - Stambuł i kilkadziesiąt innych tureckich metropolii zamieniło się w pole bitwy. Wbrew pozorom nie jest to jednak turecka wiosna. Raczej ewidentny dowód na to, że boom gospodarczy nie jest receptą na narodowe szczęście, a po dekadzie rządów konserwatywnej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Turcy zaczynają mieć jej po prostu dosyć. Tyle że alternatyw brak.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.