Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Dziedzictwo dwóch lat wojny: od ofiary do oprawcy

Palestyńczycy cieszą się ze zniszczenia czołgu izraelskiego w Chan Junus, 7 października 2023 r.
Palestyńczycy cieszą się ze zniszczenia czołgu izraelskiego w Chan Junus, 7 października 2023 r.fot. Hassan Eslaiah/AP/East/News
7 października 2025
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

D wa lata po ataku Hamasu na Izrael niewielu wraca pamięcią do tragedii, która się wtedy wydarzyła. W Sderot, mieście liczącym ponad 30 tys. mieszkańców przy granicy ze Strefą Gazy, bojownicy zamordowali trzynastu emerytów, którzy zatrzymali się na poboczu, gdy ich autokar w drodze na wycieczkę nad Morze Martwe złapał gumę. W kibucu Be’eri przez wiele godzin chodzili od domu do domu, zabijając mieszkańców, a następnie ostrzeliwując i podpalając budynki. Członkowie Hamasu wtargnęli także na festiwal Nova na pustyni Negew, gdzie zabili 378 osób, w tym 344 cywilów – wielu z nich to byli młodzi ludzie. To tylko niektóre z masakr, do których doszło 7 października 2023 r. W sumie według szacunków Izraelczyków zginęło ponad 1,1 tys. osób, a 251 zostało uprowadzonych do Gazy. Dziś wciąż przetrzymywanych jest tam 48 osób, z czego co najmniej połowa najprawdopodobniej nie żyje.

Do kraju powróciło łącznie 148 żywych zakładników. Spośród nich 105 zostało uwolnionych podczas zawieszenia broni w 2023 r., 5 zwolnił Hamas poza jakimikolwiek porozumieniami, a 30 zostało uwolnionych w trakcie zawieszenia broni w 2025 r. Tylko ośmiu uratowały Siły Obronne Izraela (IDF). Państwo kierowane przez Binjamina Netanjahu nie dotrzymało obietnicy złożonej obywatelom: że eskalacja wojny doprowadzi do siłowego uwolnienia przetrzymywanych przez Hamas ludzi. Zawiodło swoich obywateli, którzy regularnie wychodzą na ulice, protestując przeciwko strategii „Bibiego”.

„Nasze ludobójstwo”

Dwa lata po 7 października uwaga świata skupia się jednak nie na zakładnikach, ale na wygłodzonych Palestyńczykach – w niektórych częściach eksklawy została ogłoszona klęska głodu. I na tych, którzy zostali zastrzeleni w kolejkach do centrów dystrybucji żywności prowadzonych przez Gaza Humanitarian Foundation (GHF), organizację wspieraną przez Izrael. Od maja do września w ten sposób zginęło według resortu zdrowia w Gazie ponad 2,5 tys. osób. Pod koniec czerwca dziennik „Ha-Arec” opublikował śledztwo oparte na rozmowach z żołnierzami i oficerami IDF stacjonującymi przy punktach dystrybucji GHF. Żołnierze twierdzili, że otrzymali rozkaz strzelania do nieuzbrojonych osób poszukujących pomocy w celu rozproszenia tłumu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.