Islamscy superherosi
Chcemy, żeby dzieciaki miały kogo podziwiać zamiast bin Ladena czy az-Zarkawiego - tak mówią o swojej pracy współcześni muzułmańscy twórcy komiksów
Po długich dekadach, kiedy w komiksowym uniwersum praktycznie nie było islamskich superbohaterów - a jeżeli już, to co najwyżej w roli czarnego charakteru - dziś jest ich prawdziwy wysyp. Co jeszcze ważniejsze, sztuka ta rozkwita na Bliskim Wschodzie. Nawet matecznik islamu, Arabia Saudyjska, nie oparł się ofensywie uzbrojonych w niezwykłe moce herosów. I heroin. - Reprezentuję młodych ludzi. Latifa ich reprezentuje. Krytykom mogę tylko powiedzieć jedno: pokażcie mi swoją interpretację świata arabskiego, w którym żyjecie. Czas zacząć taką dyskusję - peroruje na łamach magazynu "Der Spiegel" 34-letni Fahad Al-Saud.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.