Turcja sama przeciw wszystkim
Wojskowa operacja Ankary w Syrii grozi nie tylko tym, że konflikt w tym kraju przybierze na sile, ale także konsekwencjami daleko wykraczającymi poza region Bliskiego Wschodu
W miniony weekend tureckie wojsko rozpoczęło interwencję w północnosyryjskim dystrykcie Afrin. Leżący na północny zachód od Aleppo Afrin jest kurdyjską enklawą, którą od reszty kontrolowanego przez Kurdów terytorium oddzielają niewielkie tereny pozostające w rękach syryjskiej opozycji. Turecka operacja - nazwana "Gałązką oliwną" - skierowana jest przeciw kontrolującym Afrin kurdyjskim Ludowym Jednostkom Samoobrony (YPG). Według władz w Ankarze YPG jest powiązana z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), która przez Turcję - ale także przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone i NATO - jest uznawana za organizację terrorystyczną. YPG zaprzecza, by miała jakiekolwiek polityczne czy wojskowe związki z PKK.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.