Po Gazie przyjdzie czas na Liban
Jatom: Wojnę zakończyć może tylko rozwiązanie polityczne. Niestety Netanjahu nie zadeklarował, jakie są nasze cele
Obserwując ostatnie decyzje premiera Binjamina Netanjahu, można odnieść wrażenie, że dąży do wiecznej wojny. Izraelskie wojska mimo sprzeciwu Zachodu uderzyły w Rafah na południu Strefy Gazy. To ostatnia faza walk czy początek przemocy na Bliskim Wschodzie?
Nikt nie wie, co dzieje się w jego głowie. Pewne jest jedno: Hezbollah od ponad pół roku ostrzeliwuje cele cywilne na północy Izraela. Około 70 tys. Izraelczyków musiało opuścić swoje domy. Sytuacja tych rodzin jest bardzo trudna, mieszkają w hotelach, dochodzi do rozwodów. Izrael nie może tego akceptować. Ci ludzie powinni wrócić do domów i do pracy, najczęściej w rolnictwie. Musimy więc rozwiązać również problemy na froncie północnym. Hezbollah powinien się wycofać o ponad 10 km przed rzekę Litani.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.