To nie jest szczyt wyłącznie o Iranie
Dzień rozpoczęcia spotkania przedstawicieli państw z całego świata początkowo stał pod znakiem kilkusetosobowego protestu irańskiej opozycji, która pod Stadionem Narodowym manifestowała przeciwko władzy ajatollahów. Delegacji z Teheranu w Polsce nie ma. Pierwsze skrzypce grają Amerykanie.
Celem konferencji jest wypracowanie formatu, który miałby rozwiązać przynajmniej część problemów Bliskiego Wschodu. W szczycie uczestniczą przedstawiciele 60 państw. Po stronie największych krajów UE widać jednak dystans. – Niemcy nie są zachwycone konferencją, ale też jej nie ignorują. Wiele krajów zachodnich krytycznie ocenia to wydarzenie – mówi DGP niemiecki politolog Kai-Olaf Lang.
Na marginesie spotkania trwają rozmowy o wzmocnieniu obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział wczoraj, że niebawem można się spodziewać pierwszych decyzji w tej sprawie. Obecny w Warszawie sekretarz stanu Mike Pompeo mówił z kolei, że siła Sojuszu Północnoatlantyckiego powinna być wzmacniana. – Agresja na Ukrainę uświadomiła nam, że Rosjanie mogą dążyć do utworzenia tu drugiego frontu – argumentował. ©℗ A2–5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu