Erdoğan zmotywowany, aby uderzyć w Kurdów
Recep Erdoğan nie przyjął doradcy Donalda Trumpa i szykuje podróż do Moskwy. Turecki prezydent zapowiada uderzenie na terytoria kontrolowane w Syrii przez Powszechne Jednostki Ochrony
Po niespodziewanej decyzji o wycofaniu oddziałów USA z Syrii, którą w ubiegłym miesiącu podjął prezydent Donald Trump, w Turcji zapanowała euforia. Amerykańscy żołnierze byli dotychczas gwarantem bezpieczeństwa dla Syryjskich Sił Demokratycznych, których trzon stanowią zwalczane przez Ankarę kurdyjskie bojówki. Nastroje wśród tureckich polityków uległy zmianie po tym, jak John Bolton, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, ogłosił podczas niedzielnej wizyty w Izraelu warunki, na których Amerykanie zamierzają wycofać się z Syrii. Po pierwsze, oddziały terrorystów z Państwa Islamskiego muszą zostać „kompletnie pokonane”. Po drugie, Waszyngton żąda gwarancji od Turcji, że ta nie zaatakuje terytoriów kontrolowanych przez Kurdów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.