Gniew pod chmurką w pandemicznych okolicznościach
Lepiej maszerować niż pikietować – radzą protestującym epidemiolodzy
Od początku pandemii specjaliści od chorób zakaźnych powtarzają: unikać zgromadzeń. O tym, że warto ich słuchać, przekonaliśmy się boleśnie w wakacje, kiedy rząd zezwolił na organizację wesel. Jak się bowiem okazało, skupiska ludzi zamkniętych przez dłuższy czas w jednym pomieszczeniu stanowiły doskonałe środowisko do transmisji wirusa.
Z protestami jest jednak inaczej. Najczęściej odbywają się na zewnątrz, często zakładają przemieszczanie się, a uczestnicy mogą nosić maseczki. O dowody naukowe na przenoszenie wirusa w takich warunkach trudno, bo nie ma jak przetestować uczestników spontanicznego protestu przed i po nim. W przeciwieństwie do wesel praktycznie niemożliwy jest również contact tracing (czyli ustalenie, kto był obecny na danej imprezie).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.