Trudny start zielonego zwrotu Waszyngtonu
Rynki mogą być najważniejszą areną amerykańskiej transformacji przynajmniej przez pierwszą połowę kadencji Bidena
Republikanie mają duże szanse na uzyskanie większości w Senacie. Najambitniejsze plany legislacyjne Joego Bidena związane z zieloną transformacją mogą tam ugrzęznąć przynajmniej do połowy jego kadencji, kiedy kolejne wybory zdecydują o obsadzie jednej trzeciej miejsc w izbie wyższej. Nie oznacza to jednak, że Biały Dom nie ma pola manewru. – Są obszary, w których możliwości blokowania zmian w polityce klimatycznej przez Kongres będą ograniczone. Głównym takim obszarem będzie sektor finansowy. Spodziewam się, że Biden będzie dążył do wprowadzania nowych wymogów dla korporacji – i wzmocnienia tych istniejących – dotyczących planowania i raportowania finansowego, w tym w zakresie ryzyka klimatycznego – mówi DGP Alan Yu z bliskiego demokratom think tanku Center for American Progress.
Zmusi to instytucje finansowe do większej ostrożności i szybszego pozbywania się ryzykownych brudnych aktywów. Pośrednio wpłynie też na strategie koncernów, które będą się zmagać z coraz większymi trudnościami z finansowaniem w przypadku, gdy ich bilanse obciążać będą paliwa kopalne. To kolejna obok dyplomacji dziedzina, w której specjalny pełnomocnik ds. klimatycznych John Kerry otrzymał zadanie odzyskania dla USA roli lidera. Stany Zjednoczone włączą się też – zdaniem Yu – w międzynarodowe wysiłki zmierzające do koordynacji tego typu standardów. Kluczowymi partnerami dla Waszyngtonu będą pod tym względem Unia Europejska i Wielka Brytania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.