123 referenda, czyli demokracja w działaniu
Obok wyboru między Bidenem a Trumpem Amerykanie zastanawiali się nad reintrodukcją wilków, aborcją, marihuaną i kwestiami podatkowymi
Wtorek po pierwszym poniedziałku listopada to w Stanach Zjednoczonych tradycyjny termin wyborów. Nie tylko prezydenta i parlamentu, ale też władz na niższych szczeblach. Wiele stanów korzysta z okazji, by organizować różnego rodzaju referenda. Tak też było i tym razem. 3 listopada Amerykanom zadano w sumie 123 pytania referendalne. Plebiscyty odbyły się w 32 stanach, dwóch terytoriach zależnych i stołecznym Dystrykcie Kolumbii.
Mieszkańcy pięciu stanów mogli się wypowiedzieć na temat legalizacji marihuany. Wszystkie referenda zakończyły się sukcesem zwolenników liberalizacji przepisów. W Missisipi dotyczy to wyłącznie konopi stosowanych w celach medycznych, zaś w Arizonie, Dakocie Południowej, Montanie i New Jersey – w celach rekreacyjnych. Oregon poparł legalizację halucynogennych grzybów psylocybinowych stosowanych w celach medycznych i ograniczenie do 100 dol. maksymalnej możliwej kary za posiadanie na własny użytek innych nielegalnych substancji, włącznie z heroiną, kokainą i metamfetaminą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.