Europę czeka kolejna zima z ograniczeniami w tle
W obliczu rosnącej fali zakażeń kraje europejskie podzieliły się na dwie szkoły. Pierwsza stara się uniknąć obostrzeń. Druga je przywraca
Według Światowej Organizacji Zdrowia Stary Kontynent znów stanowi światowe epicentrum pandemii – niechlubny tytuł utracony w pierwszej połowie ubiegłego roku. Na Europę przypada ponad połowa dziennie wykrywanych zakażeń koronawirusem na całym świecie. Różne kraje w różny sposób ustosunkowują się jednak do rosnącej liczby przypadków.
Na jednym końcu spektrum plasuje się Wielka Brytania, gdzie rząd za wszelką cenę nie chce przywracać nowych obostrzeń, mimo że od końca czerwca liczba dziennie wykrywanych zakażeń nie spada poniżej 20 tys. przypadków (a czasami sięga nawet 50 tys.). Premier Boris Johnson stwierdził wręcz w poniedziałek, że chwilowo z danych epidemiologicznych „nie wyłania się nic”, co zmusiłoby rząd do sięgnięcia po „plan B” (czyli przywrócenie obostrzeń). I faktycznie, liczba hospitalizacji i zgonów w Królestwie jest niższa niż podczas pierwszej i drugiej fali.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.