Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna chorwacko-chorwacka. Jak wygląda polaryzacja na południu Międzymorza

Andrej Plenković (z prawej) na szczycie unijnym w Brukseli
Andrej Plenković (z prawej) na szczycie unijnym w Brukseliembuk-importer
20 lipca 2020

Zn any muzyk startuje w wyborach prezydenckich, zbiera prawie jedną czwartą głosów i zakłada partię, która w wyborach parlamentarnych zostaje trzecią siłą polityczną w kraju. Radykalna lewica postulująca zerwanie konkordatu i usunięcie ze szkół nauczania religii dostaje się do parlamentu. Prawicowe ruchy społeczne chcą zaostrzenia ustawy aborcyjnej, a rządząca centroprawica unika podjęcia tematu jak ognia. Elity i zwykli ludzie kłócą się o ocenę wydarzeń z II wojny światowej i okresu komunizmu. Czy to kolejne podsumowanie sytuacji polityczno-społecznej w Polsce? Nie, tak w skrócie wygląda krajobraz po wyborach we współtworzącej Inicjatywę Trójmorza Chorwacji.

Gdy Kolinda Grabar-Kitarović w strugach deszczu wręczała piłkarskim wicemistrzom świata medal, wydawało się, że jej reelekcja jest pewna. Jednak dobra passa popularnej w Chorwacji i ubóstwianej na świecie polityk nagle się skończyła. Problemem prezydent stała się jej macierzysta partia, Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ), którą ludzie przestali kojarzyć ze wzrostem gospodarczym, a zaczęli z korupcją i nepotyzmem. To i kilka dodatkowych wpadek kampanijnych wystarczyło, by w styczniu poniosła klęskę w wyborach. Zdawało się, że wraz z prezydent zatonie też HDZ konsekwentnie tracąca w sondażach poparcie na rzecz konkurencyjnej socjaldemokracji (SDP). Przed premierem Andrejem Plenkoviciem stało zadanie godne uprzątnięcia stajni Augiasza. Po kilku latach kursu ku politycznemu centrum jego partia stała się amalgamatem frakcji połączonych partykularnymi interesami, a program eklektycznym zbiorem nieprzystających do siebie postulatów. Kryzys pogłębiało pojawienie się na scenie politycznej Ruchu Ojczyźnianego Miroslava Škoro. Ten „chorwacki Kukiz”, znany muzyk i winiarz, w wyborach prezydenckich zajął trzecie miejsce, a potem zebrał wokół siebie zwolenników marginalizowanej w HDZ narodowo-konserwatywnej prawicy. Wyrazista ideowość, werwa i wigor, jakimi emanowała nowa partia, dobitnie podkreślały, jaką wydmuszką stała się partia Plenkovicia.

Jednak pod koniec lutego w Chorwację uderzyła epidemia COVID-19 i odwróciła dotychczasowe trendy. Szybka i zdecydowana reakcja władz zdusiła pierwszą falę zakażeń, co przełożyło się na wzrost notowań HDZ. Wykorzystał to Plenković, inicjując w maju procedurę skrócenia kadencji i przyśpieszenia wyborów parlamentarnych zaplanowanych na wczesną jesień tego roku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.