Pochopne wypłaty zaogniły spór o uregulowanie rachunku za pomoc małym firmom
Niemieckie landy przekazały ponad 10 mld euro w ramach rządowego programu wsparcia. Berlin odmawia rekompensaty poniesionych wydatków
fot. Omer Messinger/EPA/PAP
Minister finansów Olaf Scholz rozważa wprowadzenie podatku dla najbogatszych
Pod koniec marca niemiecki minister finansów Olaf Scholz (SPD) i szef resortu gospodarki Peter Altmaier (CDU) ogłosili powstanie funduszu ratunkowego dla samozatrudnionych i małych przedsiębiorców dających pracę maksymalnie 10 osobom. W budżecie wyasygnowano na ten cel 50 mld euro, a ich podziałem zajęły się landy. Sprawnie, ale jak się teraz okazuje kosztem dopilnowania formalności wymaganych przez ministerstwo finansów. Resort grozi teraz, że nie zrekompensuje wszystkich wypłat. Główny zarzut wobec niektórych landowych rządów formułowany przez urzędników federalnych brzmi tak: „zachowały się jak bankomaty” i w ogóle nie sprawdzały, czy wnioskodawcom przysługuje pomoc.
Szczególnie beztrosko miały działać Nadrenia Północna-Westfalia i stołeczny Berlin, który jest miastem na prawach kraju związkowego. Wypłacały one pieniądze każdemu, kto się zgłosił.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.