Londyn w trakcie dwutygodniowego ekooblężenia
W stolicy Wielkiej Brytanii od czterech dni trwają manifestacje grupy Extinction Rebellion (co można przetłumaczyć jako „Bunt przeciw wymieraniu” – chodzi o wymieranie gatunków na skutek ludzkiego oddziaływania na przyrodę). To organizacja, która domaga się natychmiastowego nasilenia działań mających na celu ochronę środowiska i klimatu. Wczoraj jej członkowie urządzili pikietę m.in. przed ambasadą Brazylii. Chcieli zwrócić uwagę na konsekwencje, jakie wycinka lasów amazońskich niesie dla tamtejszej rdzennej ludności. Jutro udadzą się pod siedzibę Banku Anglii, aby żądać ucięcia finansowania dla inwestycji szkodliwych dla środowiska. Protesty mają odbyć się także w przyszłym tygodniu.
W Zjednoczonym Królestwie grupa niezmiennie przedstawia trzy postulaty. Pierwszym jest wprowadzenie przez rząd „klimatycznego stanu wyjątkowego”. Drugim – podjęcie przez rząd wiążącego prawnie zobowiązania do obniżenia emisji dwutlenku węgla do zera (netto, co oznacza, że jakieś emisje są dopuszczalne, o ile zostaną zrównoważone za pomocą innych działań) do 2025 r. Trzecim – powołanie „zgromadzenia obywatelskiego”, które miałoby nadzorować realizację cięć w emisjach. Extinction Rebellion raczej nie wypowiada się na temat sposobów, jakie miałyby przyczynić się do redukcji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.