Biden przed najważniejszym testem swojej prezydentury
Przeforsowanie ambitnego programu wymaga od Białego Domu politycznej gimnastyki
fot. Pete Marovich/EPA/PAP
Biden chce zdążyć ze zmianami przed wyborami w 2022 r.
Gdy zachodnia część Stanów Zjednoczonych zmaga się z kolejną falą pożarów i rekordowych upałów, prezydent Joe Biden dopina ponadpartyjne porozumienie w sprawie flagowego programu infrastrukturalnego. Elementem układu, który ma zagwarantować pakietowi stabilną większość w Senacie, jest stępienie jego ostrza klimatycznego. Planowane pierwotnie przez prezydenta środki na rozwój e-motoryzacji ograniczono ponaddziesięciokrotnie. Zrezygnowano też z ulg podatkowych dla nabywców e-aut oraz nowych norm emisyjności dla energetyki, które wymusiłyby zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w miksie.
Oprócz pieniędzy na infrastrukturę ponadpartyjny program ma stworzyć wrażenie, że Biden jest politykiem zdolnym do kompromisu i zaspokoić oczekiwania umiarkowanej części obozu demokratycznego. Jednocześnie prezydent nie chce rezygnować z ochrony klimatu, którą nazywa największym wyzwaniem stojącym przed ludzkością. Na szali leży jego wiarygodność, więc równolegle do pakietu przykrojonego na potrzeby porozumienia z republikanami demokraci będą forsować drugi, wart kilkukrotnie więcej, który ma zawierać rozwiązania ważne dla lewego skrzydła partii. Oprócz regulacji klimatycznych ma on obejmować m.in. rozszerzenie rządowych programów zdrowotnych i opiekuńczych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.