Bary się otwierają. Szpitale – nieco wolniej
Chociaż na Starym Kontynencie znoszone są kolejne obostrzenia, to wciąż są obszary, gdzie pełna normalność jeszcze przez jakiś czas nie wróci. Przykładem chociażby służba zdrowia, gdzie w wielu miejscach wciąż obowiązują związane z pandemią ograniczenia.
Tak jest na przykład w Wielkiej Brytanii. NHS Wales – czyli służba zdrowia w Walii – wciąż wymaga, aby liczba odwiedzin w placówkach była ściśle ograniczona i żeby ograniczała się do jednej osoby na pacjenta – i to po wcześniejszym umówieniu. „Personel szpitala powinien jasno zakomunikować, że zgoda na jedną wizytę nie powinna być odczytywana jako zgoda na kolejne” – czytamy w specjalnych wytycznych, jakie władze Walii opublikowały na swojej stronie. Spotkania powinny ponadto odbywać się z konkretnego powodu, a nie wynikać tylko z chęci odwiedzin.
Podobne ograniczenia funkcjonują w szpitalach w Anglii; każdy na swojej stronie internetowej zamieszcza wytyczne, zgodnie z którymi odbywają się wizyty. „Wiele obostrzeń w Anglii zostało złagodzonych w maju, ale my niestety wciąż nie możemy znieść obowiązujących w naszej placówce” – czytamy na stronie szpitala uniwersyteckiego w Londynie, gdzie wszystkie wizyty muszą być umówione wcześniej. „Inaczej możemy was nie wpuścić. Z naszego doświadczenia wynika, że może to być nieprzyjemne zarówno dla Państwa, jak i naszych pracowników”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.