Dziennik Gazeta Prawana logo

W Kazachstanie starcia na tle etnicznym

Nie potwierdziły się plotki, że atak na Dunganów był wywołany przez strach przed epidemią chińskiego koronawirusa
Nie potwierdziły się plotki, że atak na Dunganów był wywołany przez strach przed epidemią chińskiego koronawirusaembuk-importer
10 lutego 2020

Dla władz w Nur-Sułtanie to poważny problem wizerunkowy

Dunganie to niewielki, liczący 110 tys. ludzi naród spokrewniony z Chińczykami. Choć wyznają islam, zachowali tradycje i język z rodziny chińsko-tybetańskiej. Większość z nich mieszka w Kazachstanie i Kirgistanie. W nocy z piątku na sobotę wioska Masanczi, uznawana za nieformalną stolicę kazachskich Dunganów, została zaatakowana.

W zamieszkach zginęło 10 osób, a 170 zostało rannych. W trakcie pogromu spalono kilkadziesiąt domów, sklepów i samochodów. W sieciach społecznościowych nawoływano do atakowania Dunganów także w nieodległym Ałmaty, dawnej stolicy kraju. Na miejsce przybyło wojsko. Szef kazachskiego MSW Jerłan Turgymbajew powiedział, że za udział w zamieszkach zatrzymano 47 osób. – To nie była zwykła bójka. Przybyłe z innych wiosek bandy strzelały do miejscowych. Jak widziałem, były to głównie elementy kryminalne – mówił agencji KazTAG Chusej Daurow, szef Stowarzyszenia Dunganów Kazachstanu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.