Zełenski szykuje amnestię podatkową
Prezydent zapowiadał podobny krok podczas swojej kampanii wyborczej. Zachęciły go sukcesy Indonezji i Włoch
fot. Sergey Dolzhenko/EPA/PAP
Szef państwa liczy, że pieniądze pomogą odbudować gospodarkę
Prezydent Ukrainy zaproponował amnestię podatkową. Jeśli podatnicy ujawnią aktywa poukrywane w rajach podatkowych lub przepisane na podstawione osoby i zamiast 18 proc. PIT zapłacą 2,5–9 proc. podatku, unikną kary za unikanie fiskusa i zalegalizują swój stan posiadania. Kijów liczy na równowartość 1 mld dol. dodatkowych dochodów, które pomogłyby w odbudowie po pandemicznym kryzysie gospodarczym, i ograniczenie szarej strefy, szacowanej na 25–50 proc. PKB.
Amnestia miałaby obowiązywać od 1 lipca. – Widzę w bazie danych trzech miliarderów i 76 obywateli o dochodach przekraczających 100 mln hrywien (14 mln zł – red.), których efektywna stawka opodatkowania wynosi 3 proc. A zwykły obywatel płaci 18 proc. plus 1,5 proc. podatku na wojsko – mówił w rozmowie z tygodnikiem „NW” Ołeksij Lubczenko, szef Państwowej Służby Podatkowej. Mechanizm ma być prosty: podatnik będzie musiał złożyć dodatkową deklarację, w której przyzna się do nieopodatkowanych dochodów i aktywów zdobytych z ich wykorzystaniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.