Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Od europejskich prymusów do spóźnialskich

8 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kiedy dostawy szczepionek przyspieszą i zapomnimy o ich niedoborze, kolejną bolączką może się okazać tempo szczepień. To już dzisiaj w niektórych krajach jest zbyt wolne

Jeśli producenci szczepionek dotrzymają słowa, w II kw. do Europy powinno zacząć napływać o wiele więcej preparatów. Jak pisał DGP w czwartek, polski rząd już zakłada trzykrotne przyspieszenie programu szczepień. Na początku kwietnia do UE trafią pierwsze dawki Johnson & Johnson, czwartego środka, który zarezerwowała Komisja Europejska, a który w tym tygodniu ma zatwierdzić Europejska Agencja Leków. Łącznie do UE powinno trafić w tym roku 200 mln szczepionek tego producenta.

Pfizer, który ma w tym czasie dostarczyć 600 mln preparatów, zapowiada, że w II kw. trzykrotnie zwiększy dostawy w stosunku do okresu od stycznia do marca. Wkrótce Europejczycy mogą więc przestać narzekać na niedobór szczepionek. Problemem może się jednak okazać tempo szczepień. Dostrzega to Komisja Europejska. Komisarz ds. zdrowia Stela Kiriakidu apelowała w zeszłym tygodniu do ministrów zdrowia o przyspieszenie akcji, aby dostosować się do rosnącego tempa dostaw. Już dziś niektóre kraje nie nadążają ze zużyciem dostarczonych dawek, a przecież firmy farmaceutyczne przez ostatnie dwa miesiące miały problemy z wywiązywaniem się z zapowiedzianych dostaw.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.