Represje w Rosji przybierają na sile
Frekwencja na niedzielnych protestach w Rosji była mniejsza niż tydzień wcześniej, jednak reakcja policji – znacznie bardziej brutalna
Rośnie presja na otoczenie Aleksieja Nawalnego; jego najbliżsi współpracownicy spędzili weekend w aresztach domowych. Sam opozycjonista jutro może usłyszeć decyzję w sprawie odwieszenia ciążącego na nim wyroku za oszustwo na szkodę spółki Yves Rocher Wostok, choć Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał go za bezpodstawny, a Rosja wypłaciła Nawalnemu określone przez ETPC odszkodowanie.
Władze przygotowywały się przez cały tydzień. Jeszcze przed weekendem w areszcie domowym umieszczono m.in. Olega Nawalnego, brata Aleksieja, osobę numer dwa w jego otoczeniu Lubow Sobol, rzeczniczkę Nawalnego Kirę Jarmysz, a także współpracującą z Nawalnym szefową Towarzystwa Lekarzy Anastasiję Wasiljewą. Pretekst? Złamali obostrzenia pandemiczne, bo nawoływali do nielegalnych protestów 23 stycznia, a przyszły na nie także osoby, które powinny przebywać na kwarantannie. Przeprowadzono wiele przeszukań w mieszkaniach i biurach współpracowników Nawalnego w Moskwie i poza nią. Zdarzały się przypadki wyrzucenia ze studiów osób, które wzięły udział w proteście 23 stycznia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.