Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Xi nie pozwoli sobie na rewolucję

Niektórzy protestujący wznosili hasła wzywające do ustąpienia prezydenta Xi Jinpinga, ale większość domagała się zniesienia restrykcji covidowych
Niektórzy protestujący wznosili hasła wzywające do ustąpienia prezydenta Xi Jinpinga, ale większość domagała się zniesienia restrykcji covidowych
29 listopada 2022
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Protesty w Chinach mogą być w przyszłości symbolem początku zmiany, ale moim zdaniem demonstranci zostaną szybko uciszeni – mówi DGP Michał Bogusz, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich

michal-bogusz-ekspert-osrodka-studiow-wschodnich-37634550.jpg
Micha

W chińskich miastach trwają protesty wymierzone głównie w koronawirusowe restrykcje. O jakiej skali mówimy?

Małej, nie czarujmy się. Przy całej mojej sympatii dla ruchu demokratycznego i ambicji wolnościowych narodu chińskiego. W Szanghaju w sobotę demonstrowało tysiąc osób, następnego dnia w maratonie udział wzięło 18 tys. To 26-milionowe miasto pokazuje nam, że grupa protestujących jest mała. W niedzielę wieczór protesty widzieliśmy w 13 dużych ośrodkach miejskich i 54 kampusach uniwersyteckich, ale te liczby nie są potwierdzone. W niedzielę manifestacje pojawiły się w nowych miastach. Dziennikarze z Pekinu relacjonowali o tysiącu osób w niedzielę. Protesty mają natomiast duży oddźwięk w mediach społecznościowych, także chińskich, cenzura nie radzi sobie z usuwaniem informacji o nich, one pojawiły się w świadomości Chińczyków. Ale jeśli policzyć wszystkich, którzy brali udział w protestach, to na ulice wyszło maksymalnie 40 tys. osób. W kraju, gdzie realnie mieszka ok. 1 mld 300 mln osób.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.