Polska widziana z pociągu
Nie da się opowiedzieć historii Polski w pierwszej połowie XX wieku bez uwzględnienia roli kolei
Wojna polsko-bolszewicka trwała już ponad rok, ale uważni obserwatorzy mogli dostrzec, że zmierza do końca. Obie strony szukały okazji do wyprowadzenia nokautującego ciosu. Pierwsza chciała zadać go Warszawa.
Ofensywa rozpoczęła się 28 kwietnia 1920 r., a 7 maja dotarła do Kijowa. Armia Czerwona niemal bez walki opuściła miasto. „Już o szóstej rano wkroczyliśmy do tego miasta. Pomimo wczesnej godziny, Bibikowski bulwar, którym szliśmy, przepełniony był tłumem ludzi, witających nas owacyjnie. Kobiety obdarzały nas kwiatami, a ponieważ był to czas kwitnięcia bzów, żołnierze nasi wprost tonęli w powodzi pięknych, liliowych kwiatów” – relacjonował ppor. Mieczysław Lepecki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.