Wielki zwrot Le Pen. Czy jej start pomoże skrajnej prawicy we Francji?
Dawna liderka Zjednoczenia Narodowego zdecydowała się na start w wyborach prezydenckich, mimo że sąd nakazał jej noszenie bransoletki elektronicznej. Jordan Bardella, dotychczasowy faworyt partii na stanowisko prezydenta, weźmie udział w kampanii u boku Marine Le Pen jako kandydat na premiera.
Dotychczas wydawało się, że w wyborach prezydenckich w 2027 roku z ramienia Zjednoczenia Narodowego (RN) wystartuje Jordan Bardella. 30-letni lider ugrupowania i protegowany Marine Le Pen nadrabiał brak doświadczenia świeżym wizerunkiem, co działało na korzyść partii, która od lat dąży do zerwania z etykietą radykalizmu poprzez wyciszanie skrajnych głosów starej gwardii. Przede wszystkim jednak jego główny atut polegał na tym, że – w odróżnieniu od swojej mentorki i de facto liderki RN – nie miał problemów z prawem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.