Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa Marine Le Pen. Czy proces polityka musi być polityczny?

Marine Le Pen po ogłoszeniu wyników exit poll
Marine Le Pen kandydowała na prezydenta Francji już trzy razyfot. Christophe Petit Tesson/EPA/PAP
9 lutego, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W trwającym w Paryżu procesie apelacyjnym Marine Le Pen i innych oskarżonych o tworzenie fikcyjnych miejsc pracy w Parlamencie Europejskim w tym tygodniu mają zostać wygłoszone mowy końcowe obrońców. Strategie obrończe zmieniały się od „to nieprawda” przez „to nie ja” po „a co w tym złego?”.

Stan faktyczny jest w zasadzie dość prosty i już od dawna zidentyfikowany. W 2014 r. Front Narodowy (dziś Zjednoczenie Narodowe) pod wodzą Marine Le Pen wprowadził do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji 26 deputowanych. Podczas zebrania świeżo wybranych posłów tej partii padła propozycja – byli członkowie twierdzą, że nie do odrzucenia – by przysługujące im środki na zatrudnienie asystentów przeznaczyć na… asystentów, ale nie dla nich samych, eurodeputowanych, tylko dla partii. Do swojej dyspozycji mieli pozostawić jedną osobę. Jak relacjonowali niektórzy, nigdy nie widzieli na własne oczy większości swoich asystentów, którzy za pieniądze z Parlamentu Europejskiego pracowali w centrali Zjednoczenia Narodowego. 26 osób oskarżono o tworzenie fikcyjnych miejsc pracy i sprzeniewierzenie środków publicznych (łącznie na kwotę ok. 4 mln euro).

Marine Le Pen: proces jest polityczny

„Nie złamaliśmy żadnego prawa” – mówiła w czasie pierwszego procesu Marine Le Pen. Przekonywała, że jest to tylko próba wyeliminowania jej i jej partii z życia politycznego. Powoływała się przy tym na… trójpodział władzy. W skrócie: sąd jest III władzą. Deputowani (także do Parlamentu Europejskiego) są częścią władzy ustawodawczej. Władze są odrębne, ergo sądy nie mają prawa sądzić polityków (sic!).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.