Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnica Anatola Kotaua. Jak obce służby wywabiły z Polski białoruskiego opozycjonistę

Waleryj Andrejeu i Anatol Kotau
Anatol Kotau (z prawej) i Waleryj Andrejeuvk.com
dzisiaj, 09:10

W sierpniu minie rok, odkąd Anatol Kotau wyleciał z Polski do Turcji i ślad po nim zaginął. Mężczyzna do 2020 r. pracował w białoruskiej administracji, po czym przeszedł na stronę opozycji i musiał wyjechać z kraju. Śledztwo dziennikarskie wykazało, że z Polski został wywabiony przez ludzi związanych z białoruskimi służbami i przekazany rosyjskiej FSB. Co się z nim potem stało, nie wiadomo.

Medialne dochodzenie trwało niemal rok. Przeprowadził je białoruski kolektyw śledczy BRC, Deutsche Welle i OCCRP we współpracy ze strukturami opozycyjnymi: Ruchem Robotniczym i Cyberpartyzantami. Pełna wersja tekstu jest dostępna po angielsku, białorusku i rosyjsku. Dzięki uprzejmości redakcji i autorów – Dzmitryja Czarapachaua, Jany Mickiewicz i Maksima Sauczuka – równolegle z oryginalną publikacją publikujemy obszerne omówienie materiału.

Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.