Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Przez Brukselę przeszedł strajk eurokratów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W Brukseli zastrajkowali eurokraci. Wczoraj w obronie zagrożonych podwyżek na trzy godziny od swoich stanowisk pracy odeszło kilkuset urzędników zatrudnionych w Radzie UE.

Strajkujący zebrali się w holu budynku Justusa Lipsiusa, gdzie mieści się siedziba Rady. Wbrew zapowiedziom nie przyłączyli się do nich pracownicy innych instytucji. - Pracownicy Komisji Europejskiej zaplanowali tylko manifestację solidarności - poinformowała rzeczniczka KE Pia Ahrenkilde Hansen. Z kolei pracownicy europarlamentu planują strajk dopiero, gdy okaże się, że podwyżek rzeczywiście nie będzie.

Zamieszanie dotyczy automatycznej indeksacji płac, która w tym roku miała wynieść 3,7 proc., została jednak zakwestionowana przez wielu członków UE z powodu kryzysu gospodarczego. Przeciwnicy podwyżek argumentują, że pracujący w Brukseli eurokraci i tak zarabiają bardzo dobrze w porównaniu z urzędnikami zatrudnionymi w krajach członkowskich: Pensje dla brukselskiego aparatu wahają się od 2,5 tys. euro dla sekretarki do prawie 18 tys. dla dyrektora generalnego.

Strajkujący uważają z kolei, że uderzenie ich po kieszeni jest niesprawiedliwe. Zwracają na przykład uwagę na stale rosnące koszty życia w sercu UE. Dowodzą też, że w większości państw Wspólnoty pensje urzędnicze zostały w tym roku zindeksowane.

W razie niepowodzenia akcji strajkowej brukselskie związki zawodowe planują zaskarżenie decyzji o braku podwyżek do Trybunału Sprawiedliwości UE.

rw

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.