Bójki z policją w Kopenhadze
Blisko tysiąc osób zostało zatrzymanych w sobotę wieczorem podczas demonstracji ekologów z okazji szczytu klimatycznego ONZ w Kopenhadze. Większość z nich odzyskała jednak wolność już w niedzielę rano.
W sobotę po południu wydawało się, że będzie to wielki happening. W olbrzymiej manifestacji ekologów brało prawdopodobnie udział około 40 tysięcy ludzi, wielu przebranych za niedźwiedzie polarne lub misie panda. Większość z nich zachowywała się spokojnie, wymachując jedynie transparentami z napisami: "Bla, bla, bla. Czas działać!" czy "Nie mamy zapasowej planety".
Atmosfera w niczym nie przypominała jednak protestów antyglobalistów - do momentu, kiedy na końcu pochodu ekologów pojawiło się kilkuset zamaskowanych i ubranych na czarno młodych ludzi, którzy zaczęli demolować śródmiejskie sklepy. Na ich wybryki szybko zareagowała policja - zatrzymując pochód, rozpraszając wandali gazem łzawiącym i aresztując najbardziej agresywnych.
@RY1@i02/2009/243/i02.2009.243.000.011b.001.jpg@RY2@
Policjant i ekolodzy w sobotę w duńskiej stolicy
AFP
, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu