UEFA oceni Kijów
Ukraina rozgrywa na Maderze ważny mecz. Jego stawką jest Euro 2012 w czterech miastach tego kraju i finał w Kijowie.
W Funchalu w czwartek i piątek obraduje Komitet Wykonawczy UEFA. Zdaniem wtajemniczonych nic złego ze strony UEFA Ukrainy nie spotka. Hryhorij Surkis zbyt wiele znaczy w świecie europejskiej piłki, żeby koledzy na przekór jemu zorganizowali Euro w dwóch miastach. Ryzykuje jedynie tym, że stolica Ukrainy straci finał na rzecz Warszawy. Taka plotka podparta wieloma dowodami krąży od pewnego czasu.
Czego brakuje Kijowowi, co ma Warszawa? Przede wszystkim chodzi o ponad 5 tysięcy miejsc w hotelach. Być może UEFA po raz drugi da ukraińskiej stolicy szansę i ostateczną decyzję w sprawie finału ogłosi dopiero w maju na zjeździe w Tel Awiwie. Ukraińcy uważają, że do końca zimy wszystkie infrastrukturalne niedociągnięcia będą w Kijowie nadrobione. Z hotelami jest jednak ten kłopot, że władze miasta bezmyślnie zaplanowały ich budowę w parkach i innych zielonych częściach miasta. Takie projekty nie spodobały się wielu kijowianom, szczególnie ekologom, i zanosi się na to, że niektóre sprawy zakończą się w sądzie, co oczywiście nie wpłynie korzystnie na wizerunek Ukrainy w UEFA. Stracony zostanie także bezcenny czas.
Mniejszym problemem jest stadion. Roboty na Olimpijskim dość szybko posuwają się do przodu i wszystko wskazuje na to, że termin oddania obiektu (czerwiec 2011 r.) zostanie dotrzymany.
Gorzej dzieje się na lotnisku Boryspol. Turecki wykonawca nie może rozpocząć prac przy budowie terminalu D. Powodem jest brak pieniędzy. Prace mają się rozpocząć wiosną, a zakończyć w grudniu 2011 r. Takie terminy wymuszą jednak szaleńcze tempo prac, bo zdaniem ekspertów czas potrzebny do wykonania terminalu to minimum trzy lata.
- Jutro zapadną ostateczne decyzje w sprawie Euro 2012 - mówił na Maderze prezes PZPN Grzegorz Lato. - Ściskam kciuki i myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Przez sześć miesięcy Ukraina zrobiła naprawdę solidny kawałek pracy. Myślę, że będzie rekomendacja cztery plus cztery. U nas 15 meczów, na Ukrainie, z finałowym, 16. Trzeba uczciwie powiedzieć - pomysł był Ukrainy, nie nasz. Wiadomo, że sami by tego nie zrobili, ale my sami też byśmy turnieju nie dostali. Partnerem jest się na dobre i na złe - dodał Lato.
asz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu