Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Liverpool bardzo szybko odpadł z Champions League

26 czerwca 2018

Proroctwo krytyków Rafy Beniteza zaczyna się spełniać. Przed sezonem fachowcy wytykali mu, że wraz z Xabim Alonso sprzedał szanse na mistrzostwo. Okazuje się, że Liverpool w tym sezonie straci dużo więcej. Na początek pożegnał się z Ligą Mistrzów.

Właściciele klubu już mogą zacząć liczyć straty. Klub, który w poprzednich rozgrywkach zachwycał całą Europę, teraz zawodzi na całej linii. Wielki Liverpool odpadł z Champions League, mimo że uchodził za wielkiego faworyta grupy E, w której za rywali miał Olympique Lyon, Fiorentinę i Debreczyn. Tegoroczny sezon w Premier League kibice The Reds też już mogą spisać na straty. Po 13 kolejkach Liverpool ma już 13 pkt straty do lidera Chelsea i zajmuje dopiero 7. miejsce w tabeli.

A miało być tak pięknie... Latem Benitez szastał milionami na prawo i lewo. Za 21 mln euro ściągnął z Portsmouth Glena Johnsona, ale to nie był jego najgorszy zakup. Jest nim Alberto Aquiliani, 25-letni pomocnik AS Roma, który kosztował 24 mln euro i prawie w ogóle nie gra. Doszły do tego kontuzje oraz słabsza forma Stevena Gerrarda i hiszpański selekcjoner zaczął być rozliczany ze swoich wyników. Angielska prasa pisze wprost - Benitez musi odejśc. Stanie się to najprawdopodobniej dopiero po zakończeniu sezonu, bo w Anglii nie ma raczej zwyczaju zmieniania trenerów największych klubów w trakcie rozgrywek. Dyrektor Liverpoolu Christian Purslow już zdążył ogłosić, że na razie nie ma tematu zmiany trenera. - Podpisaliśmy z Benitezem pięcioletni kontrakt i wiążemy z nim duże nadzieje na przyszłość - powiedział Purslow.

Rafa odpadnięcie z Ligi Mistrzów tłumaczy brakiem szczęścia. - Przez ostatnie pięć lat zawsze wychodziliśmy z grupy i wszyscy zaczęli brać to za normę. Straciliśmy wiele punktów w końcówkach spotkań. Dlatego odpadamy. Plan minimum jednak wykonaliśmy, bo zakładał on awans do fazy grupowej - tłumaczył się Benitez, dla którego ta sytuacja jest całkiem nowa, bo odkąd przyjechał do Anglii, to The Reds zawsze wchodzili do 1/8 finału.

Piłkarze Liverpoolu mają teraz nowy cel - wygranie Ligi Europy. Z apelem o maksymalne "sprężenie" przed tymi rozgrywkami wystąpił do kolegów kapitan zespołu Steven Gerrard. - Jestem rozgoryczony, ale wiem, że nie da się cofnąć czasu. Gramy w Lidze Europy i chcemy ją wygrać. Występy w tych rozgrywkach to dla mnie rozczarowanie, ale nie mamy wyboru - dodał reprezentant Anglii.

Takich problemów jak Liverpool nie ma już Barcelona. Piłkarze Josepa Guardioli w meczu na szczycie grupy F pokonali 2:0 Inter Mediolan i są już bardzo blisko awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Żeby awansować, muszą tylko wywieźć remis z Kijowa w ostatniej kolejce fazy grupowej.

Trener Interu Jose Mourinho nie ma najmniejszych wątpliwości, że tak właśnie się stanie. - Barcelona zagrała po prostu świetnie. Takich piłkarzy jak Xavi czy Iniesta nie ma nigdzie indziej. Nie jestem zazdrośnikiem, ale Barca ma wyjątkowy zespół - komplementował rywali Mourinho, którego drużyna w ostatniej kolejce musi walczyć o wygraną na własnym stadionie z Rubinem Kazań.

asz

Liga Mistrzów, wczorajsze mecze, grupa A: Bayern - Maccabi Hajfa 1:0 (Olic 62.); Bordeaux - Juventus 2:0 (Fernando 54., Chamakh 90.); Grupa B: CSKA Moskwa - Wolfsburg 2:1 (Necid 58., Krasic 66. - Dzeko 19.); Manchester Utd. - Besiktas 0:1 (Tello 20.); Grupa C: AC Milan - Olympique Marsylia 1:1 (Borriello 10. - Gonzalez 16.); Real Madryt - FC Zurich 1:0 (Higuain 21.); Grupa D: Apoel Nikozja - Atletico Madryt 1:1 (Mirosavljevic 5. - Simao 62.); FC Porto - Chelsea 0:1 (Anelka 69.)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.