W skrócie
Co najmniej 23 osoby zginęły w katastrofie promu, który zatonął wczoraj u brzegów Indonezji. Wywróciły go wysokie sześciometrowe fale. Oficjalnie na statku płynącym z wyspy Batam do Dumai na Sumatrze były 242 osoby. Świadkowie twierdzą jednak, że mieszczący 272 pasażerów prom był przepełniony. Poszukiwania przerwano na noc po uratowaniu ponad dwustu rozbitków.
Mohammad Ali Abtahi, wiceprezydent Iranu w latach 2001 - 2005, został skazany na sześć lat więzienia za próbę obalenia ustroju. Abtahi brał udział w czerwcowych wiecach po ponownym wyborze Mahmuda Ahmadineżada na prezydenta. Przed sądem i w telewizji przyznał się do podburzania do zamieszek, mówiąc, że protesty były błędem, a wybory przebiegły normalnie. Jednak według jego rodziny zeznania wymuszono na nim w areszcie. Po czerwcowych zamieszkach do więzienia trafiło już 80 osób, pięciu aresztowanych skazano na śmierć.
Po raz pierwszy, od kiedy Barack Obama zagościł w Białym Domu, popiera go mniej niż połowa Amerykanów. 10 miesięcy temu miał 68-proc. poparcie. Teraz według sondażu uniwersytetu w Quinnipiac z jego polityką zgadza się 48 proc. ankietowanych, według Gallupa - 49 proc. Jego poprzednik George W. Bush tak słabo w sondażach wypadł dopiero po trzech latach.
Ilich Ramirez Sanchez, czyli Szakal, nie był terrorystą, lecz "ważnym rewolucjonistą" - uważa Hugo Chavez. Wenezuelczyk od ponad 15 lat odsiaduje wyrok dożywocia we francuskim więzieniu za zamachy, porwania i zabójstwa. Chavez stwierdził, iż nie obchodzi go, jak jego słowa skomentuje Europa. Pochwały w sobotę od prezydenta Wenezueli zebrali też Robert Mugabe, Mahmud Ahmadineżad i Idi Amin Dada. Za rządów tego ostatniego w Ugandzie zabito co najmniej 300 tys. ludzi.
pw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu