Rosyjski bunt w internecie
Aleksiej Dymowski mówi w sieci o korupcji w milicji, oglądają go setki tysięcy ludzi
Major milicji z Noworosyjska opowiedział o korupcji i fabrykowaniu śledztw. Wszystko nagrał na kamerę w dwóch kilkuminutowych odcinkach i wrzucił do internetu. Efekt był piorunujący, filmiki obejrzało ponad milion osób. Tysiące skomentowały słowa oficera. Major zyskał sławę, a już ośmiu milicjantów i prokuratorów postanowiło poskarżyć się społeczeństwu za pomocą sieci. Pierwszy raz od dawna Rosjanie zaczęli używać zapomnianego i niemodnego już słowa "głasnost". Okazało się, że wobec potęgi internetu Kreml jest bezradny.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.