Nie chciał ujawniać, że od sześciu lat cierpi na depresję
Robert Enke, jeden z najlepszych niemieckich bramkarzy, nie żyje. Kapitan Hannoveru 96 popełnił samobójstwo. - Nie rozumiem, jak mogło do tego dość - powiedział nam Dariusz Żuraw, wieloletni przyjaciel Enkego.
Polak jest wstrząśnięty. Z Enkem w jednej drużynie grał od początku jego przygody w Hannoverze. W sumie w niemieckim klubie spędzili cztery lata, byli bliskimi przyjaciółmi. - Czuję się jak każdy, gdy umiera wspaniały, bliski mu człowiek - mówi Żuraw łamiącym głosem. - Ciężko znaleźć mi odpowiednie słowa, naprawdę. Nie wiem, czy rzeczywiście był w depresji. Słyszałem tylko, że zostawił list pożegnalny.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.