Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Nie chciał ujawniać, że od sześciu lat cierpi na depresję

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Robert Enke, jeden z najlepszych niemieckich bramkarzy, nie żyje. Kapitan Hannoveru 96 popełnił samobójstwo. - Nie rozumiem, jak mogło do tego dość - powiedział nam Dariusz Żuraw, wieloletni przyjaciel Enkego.

Polak jest wstrząśnięty. Z Enkem w jednej drużynie grał od początku jego przygody w Hannoverze. W sumie w niemieckim klubie spędzili cztery lata, byli bliskimi przyjaciółmi. - Czuję się jak każdy, gdy umiera wspaniały, bliski mu człowiek - mówi Żuraw łamiącym głosem. - Ciężko znaleźć mi odpowiednie słowa, naprawdę. Nie wiem, czy rzeczywiście był w depresji. Słyszałem tylko, że zostawił list pożegnalny.

32-letni Enke we wtorek późnym popołudniem wszedł na tory relacji Brema - Hanower i dał się zabić pierwszemu nadjeżdżającemu pociągowi. Zostawił żonę i 8-miesięczną, adoptowaną córkę. Jego rodzona córka zmarła trzy lata temu z powodu poważnej wady serca.

Na wczorajszej konferencji prasowej żona bramkarza przyznała, że jej mąż cierpiał na depresję. - Robert nie chciał, aby jego choroba wyszła na jaw. Bał się, że gdyby opinia publiczna się o niej dowiedziała, straciłby nie tylko swoją pozycję w klubie, ale i naszą adoptowaną córkę - powiedziała Teresa Enke.

Valentin Markser, psycholog, który od miesięcy prowadził codzienną terapię jej męża, stwierdził, że Robert odrzucił propozycję, aby pójść do szpitala i zdecydować się na bardziej radykalną formę leczenia. Przy okazji okazało się, że Enke cierpiał na depresję od 2003 roku.

Wtedy właśnie kończyła się jego krótka przygoda z Barceloną, w której został publicznie skrytykowany przez kolegę z zespołu Franka de Boera. W 2003 r. został wypożyczony do Fenerbahce. Jeden mecz zadecydował o wszystkim - fatalna porażka 0:3 z Istanbulsporem, po której fani Fenerbahce obrzucali Niemca butelkami i racami. Później były już jednak same wzloty - najpierw w Tenerife, a później, od 2004 r. wspaniała kariera w Hannoverze. Enke w dniu śmierci był gwiazdą niemieckiej piłki. Został wybrany na najlepszego bramkarza Bundesligi sezonu 2008/09. Joachim Loew obiecał, że Enke będzie pierwszym bramkarzem Niemiec podczas mundialu w RPA.

Piłkarze Barcelony, Tenerife oraz reprezentacji Niemiec złożyli mu hołd. W Niemczech rozpoczęła się debata na temat depresji wśród piłkarzy. Kilka lat temu głośno było o Sebastianie Deislerze, który z wielkim trudem wydźwignął się z tej choroby. Niestety, nie wszystkim się to udaje.

rup

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.