Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeden pas to za mało. Haye chce pokonać Kliczkę

29 czerwca 2018

Kto wiele oczekiwał po szumnie zapowiadanej walce Nikołaja Wałujewa z Davidem Haye’em, musiał poczuć się rozczarowany - było mało ciosów, dużo uników, a żaden z pięściarzy nie zbliżył się do zakończenia pojedynku przed czasem.

Haye odebrał Bestii ze Wschodu pas organizacji WBA, wygrywając na punkty niejednogłośną decyzją (jeden sędzia stwierdził remis), ale wszystko, co godne uwagi w tej walce, wydarzyło się dopiero w 12. rundzie. Lewy sierpowy Brytyjczyka sprawił, że jego o 45 kg cięższy rywal zachwiał się na nogach. Haye nie spróbował jednak nokautować, szybko odskoczył poza zasięg ramion Wałujewa, dokładnie tak, jak robił to przez całą walkę. Od początku to Rosjanin był bardziej agresywny, ale niewystarczająco szybki. Jego ciosy nie robiły więc wrażenia ani na rywalu, ani na sędziach, którym najwyraźniej pozostała w pamięci tylko ta ostatnia akcja.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.