Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Jeden pas to za mało. Haye chce pokonać Kliczkę

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kto wiele oczekiwał po szumnie zapowiadanej walce Nikołaja Wałujewa z Davidem Haye’em, musiał poczuć się rozczarowany - było mało ciosów, dużo uników, a żaden z pięściarzy nie zbliżył się do zakończenia pojedynku przed czasem.

Haye odebrał Bestii ze Wschodu pas organizacji WBA, wygrywając na punkty niejednogłośną decyzją (jeden sędzia stwierdził remis), ale wszystko, co godne uwagi w tej walce, wydarzyło się dopiero w 12. rundzie. Lewy sierpowy Brytyjczyka sprawił, że jego o 45 kg cięższy rywal zachwiał się na nogach. Haye nie spróbował jednak nokautować, szybko odskoczył poza zasięg ramion Wałujewa, dokładnie tak, jak robił to przez całą walkę. Od początku to Rosjanin był bardziej agresywny, ale niewystarczająco szybki. Jego ciosy nie robiły więc wrażenia ani na rywalu, ani na sędziach, którym najwyraźniej pozostała w pamięci tylko ta ostatnia akcja.

Czy Haye zasłużył na pas, zdania są podzielone. Jednoznacznie przekonane o tym są oczywiście angielskie media, które cieszą się z pierwszego mistrza wagi ciężkiej od czasów Lennoksa Lewisa (odszedł na emeryturę w 2003 r.). Przypominają też, że Haye to dopiero drugi po Evanderze Holyfieldzie były mistrz wagi junior ciężkiej, któremu udało się zdobyć pas także w królewskiej kategorii. Ale największą dumą napawa jego rodaków fakt, że zdołał wygrać sobotnią walkę ze złamaną prawą ręką - do odniesienia kontuzji doszło w trzeciej rundzie. - Głowa Wałujewa jest najtwardszą rzeczą, jaką uderzyłem, jakbym walił w mur. Ale złamana ręka to niska cena za tytuł mistrza wagi ciężkiej - cieszył się Haye, który mógłby być wymarzonym rywalem dla Tomasza Adamka. Podobnie jak on właściwie dopiero zaczyna karierę w tej dywizji. Brytyjczyk mierzy jednak znacznie wyżej - chce zunifikować pasy.

Gotowość do walki z nim wyraził już mistrz WBC Witalij Kliczko. Najpierw jednak Haye’a czeka obowiązkowa obrona tytułu - do maja przyszłego roku musi zmierzyć się z Johnem Ruizem, który na tej samej gali w Norymberdze pokonał przez TKO Niemca Adnana Serina.

mm

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.