Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Roman Polański zostanie w szwajcarskim więzieniu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Roman Polański nie wyjdzie ze szwajcarskiego aresztu za kaucją. Ministerstwo sprawiedliwości w Bernie poinformowało wczoraj o odrzuceniu wniosku złożonego przez prawników reżysera.

Władze obawiają się, że podobnie jak w 1978 r. mógłby on po prostu uciec z kraju. - Naszym zdaniem wciąż jest bardzo wysokie ryzyko, że on ucieknie i że zwolnienie go za kaucją lub inne kroki nie mogą zagwarantować obecności Polańskiego podczas procedury ekstradycyjnej - skomentował wczoraj decyzję władz rzecznik resortu sprawiedliwości Folco Galli.

Jak potwierdził Galli, ministerstwo przesłało też specjalny list z wyjaśnieniem motywów swojej decyzji do Federalnego Sądu Karnego w Bellinzonie - gdzie polski reżyser również wnioskował o zwolnienie za kaucją.

Sąd federalny nie podjął jeszcze decyzji. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami sędziowie mają podjąć ją "w najbliższych tygodniach". Jednak nawet jeżeli okazałaby się ona dla Polańskiego negatywna, pozostaje mu możliwość odwołania - zarówno od decyzji sądu w Bellinzonie, jak i wczorajszej decyzji resortu sprawiedliwości.

Mimo to szwajcarscy prawnicy, których agencja prasowa Associated Press poprosiła o komentarz, są zdania, że polski reżyser ma bardzo niewielkie szanse na to, by wyjść na wolność.

76-letni Polański znajduje się w areszcie ekstradycyjnym od 26 września. Szwajcarzy zatrzymali go na lotnisku w Zurychu na podstawie nakazu aresztowania wydanego przez amerykańskiego sędziego w 1978 roku. Od ponad trzydziestu lat na Polańskim ciąży zarzut kontaktów seksualnych z nieletnią: podczas jednego z szalonych przyjęć w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood reżyser uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Geimer (dziś Gailey). Czyn ten zgodnie z kalifornijskim prawem został automatycznie sklasyfikowany jako gwałt.

Reżyser zbiegł ze Stanów Zjednoczonych do Francji, zanim sprawa dobiegła końca i zapadł ostateczny wyrok. Od 1978 r. Polański unika USA - w 2003 r. nie pojechał nawet na oscarową galę, by odebrać nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej za film "Pianista".

mj, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.