Roman Polański trafił do aresztu
Reżyser został zatrzymany w sobotę wieczorem w Zurychu na mocy amerykańskiego listu gończego sprzed 31 lat
Roman Polański - na polecenie policji USA - został aresztowany w sobotę wieczorem w Szwajcarii. Zatrzymanie reżysera ma związek z oskarżeniem o gwałt, jakiego miał dokonać na nieletniej w 1977 r.
Reżyser przyjechał do Szwajcarii na zaproszenie organizatorów festiwalu filmowego w Zurychu. Wczoraj miał odebrać honorową nagrodę za całokształt twórczości. Według organizatorów wcześniej jednak aresztowano go na podstawie nakazu wydanego ponad 31 lat temu.
Do gwałtu, o który jest oskarżany Polański - na 13- -letniej wówczas Samancie Geimer (wtedy znanej pod nazwiskiem Gailey) - miało dojść po sesji zdjęciowej, którą reżyser realizował na zamówienie magazynu "Vogue Homme". Postawiono mu sześć zarzutów, ale ostatecznie w akcie oskarżenia znalazł się tylko jeden: seks z nieletnią. Geimer przyznała bowiem, że do stosunku doszło za jej zgodą. Polański przyznał się do winy, licząc, że sprawa zostanie zamknięta po odbyciu przez niego 90- -dniowej obserwacji psychiatrycznej. Zwolniony po 42 dniach wyjechał do Europy.
Prowadzący proces sędzia Laurence J. Ritterband nie zakończył jednak postępowania, a wkrótce później sprawę przejął Paul Breckinridge, który zapowiedział, że jeśli kiedykolwiek Polański wróci do USA, zostanie aresztowany, a jego proces rozpocznie się na nowo. Reżyser nigdy potem nie przyjechał już do USA. Nawet gdy został nagrodzony Oscarem za reżyserię "Pianisty".
W 2003 r. Samantha Geimer uznała, iż sprawa powinna zostać zamknięta, a Polański zapłacił już za swój błąd. W styczniu 2009 r. wystąpiła o wycofanie z sądu swoich zarzutów wobec reżysera.
Teraz, na mocy umów ekstradycyjnych z USA z lat 50., Szwajcarzy mogą przekazać aresztowanego w ręce wymiaru sprawiedliwości USA. Adwokat reżysera stara się jednak o anulowanie nakazu aresztowania. Jeśli mu się nie uda, to Polański trafi do USA, a jego wznowiony proces po 30 latach najprawdopodobniej znajdzie swój finał w postaci ugody między stronami postępowania.
Polska i Francja bronią Polańskiego
Szef MSZ Radosław Sikorski wraz z szefem francuskiej dyplomacji Bernardem Kouchnerem chcą zwrócić się do USA z prośbą o "zbadanie możliwości skorzystania z prawa łaski".
Zaznacza jednak, że będzie "piekielnie trudno". Wspominał czasy, kiedy był ministrem sprawiedliwości i miał do czynienia z podobnym przypadkiem. - Jestem surowy pod tym względem. Jednak nie 30 lat więzienia - mówił.
, m.in.: Andrzej Wajda, Jacek Bromski, Izabella Cywińska i Janusz Morgenstern.
Jakub Demiańczuk
jakub.demianczuk@dziennik.pl
Magdalena Michalska
magdalena.michalaka@dziennik.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu