Lista symptomów rozwoju Chin
Pekin czuje się silny, asertywny w dyplomacji, nie boi się wycofania zagranicznych koncernów, przyciąga do siebie zagraniczne banki
Świat przyzwyczaił się do zawrotnego tempa zmian w Chinach. Kolejny rok, kolejne 10 procent. W tym roku w ujęciu dolarowym chińska gospodarka prześcignęła japońską. Także pod innymi względami rok 2010 jest kluczowy dla renesansu Chin. Oto lista symptomów rozwoju tego kraju.
Marsowa dyplomacja: Koniec z "dyplomacją uśmiechu". Asertywne podejście Pekinu było reakcją na próbę aktywnego angażowania się Waszyngtonu w regionie. Chodzi o ofertę mediacji w sporach wokół Morza Południowochińskiego. Pekin postrzega to jako wtrącanie się w nie swoje sprawy.
Google: Chiny były gotowe powiedzieć "sprawdzam", kiedy amerykańska firma zagroziła wycofaniem się z kraju. Innymi słowy, Chiny zaczęły zajmować inne stanowisko w stosunku do koncernów międzynarodowych, na których inwestycjach technologicznych tak im kiedyś zależało. Po zaabsorbowaniu zagranicznych technologii szykują teraz pole gry dla rodzimych firm.
Pociągi: Dzięki dynamicznym inwestycjom sieć szybkich kolei w Chinach już jest większa niż we wszystkich pozostałych krajach świata razem wziętych.
Juan: Pekin nadal opierał się presji, by przeszacować juana. W 2010 roku chińska waluta wzrosła w sumie o 2,5 procent wobec dolara.
Pierwiastki ziem rzadkich: W tym roku świat uświadomił sobie, że Chiny kontrolują 97 procent pierwiastków ziem rzadkich, które stanowią ważny element przemysłu elektronicznego, motoryzacyjnego i zbrojeniowego.
Foxconn: Seria samobójstw w fabryce Foxconn, zatrudniającej w południowych Chinach 300 tys. ludzi, wywołała nie tylko podwyżki płac o 20 - 25 procent na całym chińskim rynku pracy, ale postawiła również znak zapytania nad modelem opartym na taniej sile roboczej. Ale nie przesadzajmy. Rozwój Chin powoduje zadziwiająco małe tarcia. Ich sukces w wyciągnięciu setek milionów ludzi z nędzy jest powodem do świętowania. Ostatnio w modzie jest mówienie o zmartwychwstaniu Chin. To przedwczesne. Chiny dopiero wydobywają się z zapaści ostatnich 200 lat. Kiedy Chiny naprawdę urosną, wszyscy będziemy o tym wiedzieli.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
David Pilling
"The Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu