Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Kubica ściga się w strefie wojny

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Zaledwie 10 dni temu Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) podjęła wreszcie decyzję dopuszczającą GP Korei Południowej na nowym torze w Yeongam do tegorocznego kalendarza Formuły 1. Niewiadoma była wynikiem zaostrzenia konfliktu z Koreą Północną oraz opóźnień w budowie toru. Na szczęście napięcie zmalało, a budowniczowie zdążyli i w Korei zapowiada się arcyciekawy wyścig. O tytuł walczy pięciu kierowców. Poza tym tor w Yeongam daje wiele możliwości. Przekonuje o tym zeszłoroczny mistrz Jenson Button - Tor w Korei jest bardzo różnorodny. Pojawia się w nim kilka bardzo obiecujących możliwości do wyprzedzania, jak zakończenia trzech długich prostych, ale także końcowy fragment pełen zakrętów." Oprócz Brytyjczyka na tytuł wciąż mają szanse: lider klasyfikacji Mark Webber, Fernando Alonso, Sebastian Vettel i Lewis Hamilton. Dzieli ich zaledwie 31 punktów.

Ich najgroźniejszym rywalem może być Robert Kubica, który podczas ostatniego wyścigu w Japonii pokazał się ze znakomitej strony. Wystartował z trzeciej pozycji, szybko awansował na drugą, niestety od bolidu Polaka odpadło koło i Robert zakończył zawody. Oby w Korei Renault spisało się bez zarzutu. Bo - jak słusznie stwierdził Russel Atkins z portalu o F1 www.crash.net - "przez ostatnie lata Kubica ucierał nosa panom, którzy mogli pochwalić się dużo lepszym sprzętem". W 2010 roku jest najjaśniej świecącą gwiazdą Formuły.

WP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.