Hongkong mniej liberalny
Padł kolejny bastion ultraliberalizmu. Po burzliwej 40-godzinnej debacie parlamentarzyści Hongkongu przyjęli ustawę o płacy minimalnej - pierwszą tego typu regulację w historii terytorium.
Od tej pory żaden pracownik u ujścia Rzeki Perłowej nie będzie mógł dostawać mniej niż 33 miejscowe dolary (13,4 zł) za godzinę. Związki zawodowe twierdzą, że niższe wynagrodzenie nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Część ekonomistów ma jednak wątpliwości, czy nowe prawo nie okaże się niedźwiedzią przysługą dla najsłabiej wykształconych robotników. Ich zdaniem część tych, którzy do tej pory dostawali mniej niż 33 dol., zostanie po prostu zwolniona, ponieważ firmom nie będzie się opłacało płacić im wyższych pensji.
Legislatura wybrała dobry moment na przeforsowanie ustawy. Wzrost PKB w I kwartale 2010 r. wzrósł aż o 8,2 proc., więc nawet delikatne spowolnienie wywołane podwyżkami nie powinno zaszkodzić gospodarce.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu