Każdy Fin ma prawo do internetu
Zakres pojęcia "prawa człowieka" coraz bardziej się rozszerza. Kiedyś ludzie walczyli o to, by z powodu wyznawanej religii nie trafić na arenę z lwami, o zniesienie niewolnictwa, o prawo do głosowania niezależnie od płci i koloru skóry. Teraz okazuje się, że prawem człowieka jest dostęp do... szerokopasmowego internetu.
Finlandia stała się pierwszym krajem, który prawnie gwarantuje każdemu obywatelowi połączenie o przepustowości co najmniej 1 megabita na sekundę. - Finlandia ciężko pracowała nad tym, żeby stać się społeczeństwem informacyjnym, ale nadal nie każdy ma dostęp do sieci. Wzięliśmy pod uwagę rolę internetu w codziennym życiu Finów. Nie służy on tylko do rozrywki - wyjaśniła minister ds. komunikacji Suvi Linden. Pani minister ma rację. Z sieci można się np. dowiedzieć, że istnieją państwa, w których problemem są takie prawa człowieka, jak wolność sumienia czy zakaz stosowania tortur.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu